Kto my, co my, gdzie my???
A było to tak... Za górami za lasami...
Nasze spotkania szantowe zaczęły się zupełnie niewinnie. Maciej
Olszewski - pasjonat żeglarstwa i szant w jednej osobie, bywalec
przeróżnych festiwali, koncertów szantowych i tym
podobnych imprez - stwierdził, że fajnie byłoby spotykać się ze
znajomymi z żagli nie tylko w sezonie, żeby wraz z nastaniem jesieni
kontakt się nie urywał. Sposób na to był dość prosty. Znaleźć
paru podobnych jemu zapaleńców, a reszta ułoży się sama. W tym z
pomocą przyszła mu Dorotka i Andrzej Sałaciak. Znaleźli sojusznika w
osobie Piotra Zyznawskiego w Klubie - Galerii ZAK. A dzięki Dorotce ja
również znalazłem się w tej "bandzie szant - szaleńców".
Pewnego wrześniowego poranka 2005 natknęła się Ona na mnie pod
Kaponierą gdy grałem w celach bardziej prozaicznych (czyt.
zarobkowych). Oznajmiła, że na początku października mają zacząć
odbywać się cykliczne spotkania w ZAK - u. Ucieszyłem się niezmiernie
ponieważ od początku studiów brakowało mi w Poznaniu
wspólnego szantowania z bracią żeglarską.
Pierwsze spotkanie
odbyło się w pierwszy wtorek października. Był klub, była sala i byli
przedewszystkim LUDZIE!!! Przybyło sporo osób w tym Piotr
Ratajczak, Tusia i Hania, Grzegorz z Wojtkiem z dwiema gitarami.
Śpiewaniu nie było końca. I tak dalej i tak dalej. Imprezy nabierały
rozpędu. Już nie odbywały się raz ale dwa razy w miesiącu. Dorotka
rozsyłała coraz więcej maili z zaproszeniami w różne kręgi
żeglarskie. Siłą rzeczy przychodziło więc i coraz więcej ludzi już nie
tylko z kręgu znajomych Macieja i spółki. Wtedy pojawiła się też
koncepcja aby kameralne spotkania przeistoczyć w coś więcej. Maciej
razem z Piotrem Zyznawskim i Tomkiem Akuszem wpadli na pomysł, że można
by zapraszać do ZAK - a znanych artystów polskiej sceny
szantowej. I tak 24 stycznia odbyła się zabawa karnawałowa pod hasłem
"Piraci w ZAK - u". Oprócz "rodzimych", poznańskich
zespołów i solistów gościliśmy Darka Zbierskiego z
Konina. Później było już z przysłowiowej górki. Na
deskach ZAK - owej sceny występowali między innymi Jurek Porębski,
Andrzej Korycki z Dominiką Żukowską, Ryszard Muzaj z córką,
Grzegorz "Gooroo" Tyszkiewicz, Waldek Mieczkowski, zespół "Flash
Creep". Tego jeszcze w Poznaniu nie było!!!
W miarę jak robiło się
cieplej i aura była bardziej łaskawa koncerty odbywały się także w
plenerze. Pierwszy w czerwcu w Klubie UAM gdzie wystąpił zespół
"Za horyzontem" z wrocławia i drugi na przystani LKS, tam wystąpił
"Sailor". A dziś (2.09.2006) zabłyśnie kolejna gwiazda - zespół
"Mechanicy szanty". W ten sposób minął rok a karuzela
"Szantowego Poznania" wciąż się kręci i nabiera tempa. A co z tego
wyniknie?! Hmmm... o tym wkrótce! Odwiedzajcie więc naszą stronę
i trzymajcie oko i ucho na pulsie.
W skrócie:
04.02.2012
Andrzej Korycki & Dominika Żukowska w Scenie na piętrze